Czwartek, 17 maja 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

JennySchecter
JennySchecter
Nieślubna córka Adama Michnika i Bronisława Wildsteina. Nimfomanka i dziewica. Sterowana przez lobby żydokomunistyczne i homoseksualne w jednym. Idole: Karol Marks, Che Guevara, Magda Hartman.
Ilość odwiedzin: 86383

Ulubione blogi:

RSS

Blog użytkownika

Niedziela [ 3.04.2011, 2:45]
Polska kinematografia leży i kwiczy. Żeby pojąć ten fakt, nie trzeba być wcale wielkim miłośnikiem kina. Wystarczy przejść się do kina, pardon do multipleksu. Co tydzień do kin wchodzi nowa polska komedia romantyczna. Co tydzień z tymi samymi debilnymi psuedoaktorami, co tydzień z jeszcze bardziej debilnym scenariuszem i co tydzień z jeszcze bardziej debilną intelektualną papką zmiękczająca korę mózgową. Chyba szczytem kinowych popłuczyn i gwałtem na psychice widza był reżyserski debiut Cezarego Pazury.

Pół biedy, jeżeli te filmidła są finansowane przez przykładowo firmę ITI. ITI zarabia na idiotach, a potem dla tych samych idiotów robi filmy. Koło się zamyka. Wszyscy są zadowoleni. No może poza moją zmasakrowaną psychiką - wciąż nie mogę wyleczyć się z traumy, którą wywołują u mnie zwiastuny tego typu produkcji.

A co z tak zwanym kinem niekomercyjnym? Kinem artystycznym? Za kino niekomercyjne odpowiedzialny jest między innymi PISF. Polski. Instytut. Sztuki. Filmowej. Sztuki. Na tę organizacje płacimy my wszyscy, a przynajmniej ja, że tak nieskromnie wtrącę. (bilety, bilety, bilety). Owszem finansują oni bardzo dużo fajnych imprez, trudno im zarzucić całkowity brak inicjatywy, ale co z filmami? Ano nico. Próżno szukać polskich filmów na większych festiwalach takich jak Cannes, a co dopiero mówić o jakiejkolwiek nagrodzie.

Boli to tym bardziej w kraju o tak wspaniałej tradycji w tej dziedzinie sztuki. Polska szkoła filmowa, głupcze! Można szukać różnych przyczyn zjawiska tej zapaści i oczywiście trudno zwalać też cała winę na PISF, bo przecież nigdy nic nie jest zerojedynkowe, ale...

... skoro do k. nędzy raz na ruski rok pojawi się twórca, który posiada ciekawe spojrzenie na kino, ba spodobał się zagranico w Berlinie to trzeba w niego inwestować! No, ludzie! Iskierka nadziei (nadzieji?) w bezmiarze bagna jakim jest dzisiejsze polskie kino! A co robimy w Polsce, jak ktoś odstaje od dennego poziomu? Gnębimy skurwysyna! Niech siedzi z nami w tym bagnie.
Tą iskierką nadziei jest nowy film Przemysława Wojcieszka - Cokolwiek się zdarzy, kocham cię. Film o homoseksualnej miłości dwóch dziewczyn.
Jego ostatni film Made in Poland, wszedł niedawno do polskich kin. Spodobał się na festiwalu w Berlinie, gdzie czekają na nowy film tego reżysera. I wygląda na to, że jeszcze sobie poczekają dopóki o tym komu przyznać dofinansowanie będzie decydować banda stetryczałych frustratów nie mająca zielonego pojęcia o współczesnym kinie.

PISF w osobie reżyserów, którzy sami zresztą korzystają z dofinansowania PISF (to się nazywa patologia) wydali niedawno opinię, 1 neutralną, dwie (panowie Piwowarski i Saniewski) negatywne:

http://film.blog.polityka.pl/wp-content/uploa...

http://film.blog.polityka.pl/wp-content/uploa...

http://film.blog.polityka.pl/wp-content/uploa...

Brak słów. Jak ludzie znajacy się na kinie, ba twórcy filmowi mogą pisać cos takiego? Aktorki brzydkie? Czyżby po filmie o młodych lesbijkach spodziewali się jakiegoś filmu erotycznego?


Może zatrudnić Sochę czy Żmudę, a może Muchę? To nic, że nie umieją grać, ważne, że są ładne. To przecież się k. mać liczy. To ocenia jury w Cannes, Wenecji czy Toronto. URODĘ AKTOREK, K. MAĆ! A brak akcji? Nuda, nic się nie dzieje? Czyżby to inżynier Mamoń sie zreinkarnował w osobie tych dwóch panów? Może wystarczyło ująć wszystko w jednym zdaniu: brak cycków i strzelanin, film o kant dupy potłuc.
Wybaczcie mój kloaczny język. Może uraziłam jakieś damy czytające moje wynurzenia.
Ach, właśnie język. JĘZYK. Język, dlaczegóż to postacie w tymże filmie tak się wyrażają? Może gdyby dać im typowy dialog ze jakiegoś serialu, panowie byliby zadowoleni? Piwowarski na pewno, wszak jako reżyser takich perełek polskiej kinematografii jak Złotopolscy zna się tym. Na życiowych dialogach. W ogóle na życiu. A co może wiedzieć o życiu jakiś tam Wojcieszek, phi. Jakieś tam lesbijki. Ha, w Złotopolicach nie ma żadnych lesbijek! Kobiet zboczonych. W ogóle w dupach im sie poprzewracało z tego dobrobytu, Poetki. lesbijki. Do kuchni! No i ta forma, bożesztymój! Jakieś kino eksperymentalne, jakieś wstawki co to ma być? Na co to komu!? Kamera ze statywem 35 mm, k. mać i tyle! Eksperymentów się gówniarzeri zachciewa!

Szkoda twórcy, szkoda szansy. Szkoda, że PISF, który przecież robi też dużo dobrego dla polskiego kina strzela sobie w stopę. I w kolano. Wszak przecież to PISF finansował film Made in Poland! (to już zakrawa na jakąś groteskę, a może by o tym nakręcić komedię?)

Osobiście poza szansą na jakąś odwilż w polskim kinie, na powiew świeżego powietrza, żal mi filmu o tematyce lesbijskiej. Homoseksualizm w naszym kinie poruszany jest niebywale rzadko, ba w ogóle brakuje filmów o kobietach. Nie przypominam sobie żadnego polskiego filmu o nieheteroseksualnej miłości dwóch kobiet. Jedyne co mi przychodzi do głowy to węgierski film sprzed 30 lat - Inne spojrzenie, gdzie główne role grąły polskie aktorki -nagrodzona w Cannes J. Jankowska-Cieślak i G. Szapołowska.
Film Nadzór (ze wspaniała kreacją znów Szapołowskiej, choc z drugiej s trony pal licho z jej grą, ważne, że jets ładna, prawda?), który poniekąd zachacza o tę kwestię. Film wyreżyserował nie kto inny niż Wiesław Saniewski! Czyżby reżyser uważał, że ma monopol na tę tematykę?












21 komentarzy

Wtorek [22.02.2011, 21:15]
To już koniec PO? Skąd te wnioski? Jeszcze nie tak dawno bardzo trendy było w tak zwanym towarzystwie zachwalać PO. Co ja mówię, to była wręcz deklaracja miłości do tej partii!


Teraz kiedy czarno na białym widać czym jest PO i niektórzy się zreflektowali. Jako, że opcja wcale nie głosowałem na PO coś ci się pomyliło raczej nie przejdzie w przypadku tak zwanych autorytetów, modne stało się rozczarowanie.


Jak grzyby po deszczu mnożą się deklarację jakie to się miało oczekiwania i w ogóle i jak PO perfidnie nas nabrało. Najpierw był Kukiz, potem chyba Meller, nie tak dawno Kazik, a teraz Karolak Każdy z tym gentelmanów dał wywiad, w którym rozwodzi się nad tym jakie rozczarowanie przeżył. Ojej.


Nie było by tych cyrków, gdyby autorytety, artyści, celebryci trzymali mordy na kłódkę i nie wypowiadali się na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia. Tak się kończą niestety zabawy w politykę ludzi, którzy nie umieją nawet zapamiętać imienia swojego kandydata. Nie tak dawno niejaki Olbrychski wypowiadał się na temat Kaczyńskiego. Z sentymentu do jego sienkiewiczowskich ról nie wspomnę jak bardzo się skompromitował i nie podam linka do tego żałosnego wywiadu (google it!).


Nie wiem czy to jest typowe tylko dla naszego kraju, żeby byle aktorzyna wypowiadał się na tematy polityczne. Spytam grzecznie kogo to do k. nędzy obchodzi? Panie Karolak, jesteś Pan aktorem? Graj sobie Pan w swoich kiczowatych komedyjkach proszę bardzo. Zakładaj se Pan teatr. Baw się Pan w reżysera. Ale na miłość boską zamknij Pan tę grubą mordę.


 Greta Garbo powiedziała kiedyś: dziennikarze pytają mnie o to co sądzę na tematy polityczne, kogo co ja myślę obchodzi , przecież jestem aktorką! Królestwo za ten skandynawski pragmatyzm! 

Rozumiem, że dzisiejsi aktorzy, piosenkarze mają nieznośną manierę wywnętrzania się w wywiadach. Mówienia ludziom jak mają żyć. (pojechałem do Indii to taka wspaniała kultura, filozofia wschodu sranie w banie jestem taki ponad to wszystko och plebsie poznałem tajemnice wszechświata powiem wam jak żyć). Jednakże z polityką bym uważała, bo co by nie powiedzieć to są poważne sprawy i wypowiadanie się bez jakiejkolwiek znajomości tematu nie przyjdzie. Jak wiadomo, to wolno tylko blogerom i dziennikarzom (;
209 komentarzy

Środa [ 2.02.2011, 1:17]
Naprawdę nic nie mam do katolików. Naprawdę mam głęboko w poważaniu czy ktoś wierzy w Pana Boga, Allaha, Królewną Śnieżkę. Wszystko mi jednego, póki swym światopoglądem nie włazi buciorami w moje życie. Tak niestety się dzieję w przypadku mojego ulubionego redaktora Terlikowskiego.

Słowem wstępu.

Chyba wszyscy pamiętamy komentarz Rzeczpospolitej do jednego z haseł Parady Równości Żądamy ustawy o związkach partnerskich :


e98edd6900259e314d489f72
Oprócz feralnej karykatury w Rzepie pojawiły się także takie o to słowa:

"(...) uważamy, że mieszane małżeństwa kozio-ludzkie jako dwupłciowe są zgodne z naturą i stawianie ich na równi, a nawet poniżej małżeństw homoseksualnych jest nieodpowiedzialne i karygodne"( taki niby żarcik Macieja Rybińskiego, art. Małżeństwa kozio-ludzkie zgodne z naturą, 17 czerwca, 2010 r.)

i:

  "Jeśli prokreacja, wychowanie i wierność nie mają znaczenia w stosunkach dwóch partnerów, a celem jest tylko ich zadowolenie, to nie ma powodów, by czynić różnicę między relacją homoseksualną a zoofilską."
( mój ulubiony pełen chrześcijańskiego miłosierdzia, Tomasz Terlikowski, art. Rewolucja homoseksualna, 25 czerwca 2010 r.)

Jasnym i oczywistym jest, że wobec tak wulgarnych obelg osoby homoseksualne (nie mam wątpliwości, że mówię tu o wszystkich) poczuły się dotknięte, ba niektórzy nawet postanowili interweniować. Jak najbardziej logicznym krokiem było żądanie przeprosić od gazety. Niestety zamiast przeprosin był bełkot o wolności słowa:

 "Rozumiejąc Państwa wrażliwość w tym zakresie, prezentujemy stanowisko, że nie można odmówić osobom inaczej niż Państwo myślącym prawa do wyrażania własnych poglądów i ocen (w tym ocen satyrycznych), tak samo jak zawsze sprzeciwiamy się postawom homofobicznym i pozbawionym tolerancji wobec odmiennych światopoglądów."

AHA.

Na własne życzenie Rzeczpospolita zafundowała sobie wycieczkę po sądach, gdyż w wyniku takiej odpowiedzi wyjście było jedno: pozew. O sądowych perypetiach możecie przeczytać tutaj:
http://www.naszasprawa2.pl/2010/11/bedzie-roz...

Zabawa w kotka i myszkę trwała do 15 listopada 2010 r., kiedy to Sąd Okręgowy w Warszawie, wydział IV Cywilny wyznacza rozprawę na 15 lutego 2011 roku o godzinie 12:00.

No i tutaj znowu głos zabiera mój ulubieniec:

 "W świecie pozywających nie będzie zatem miejsca dla katolików czy uczonych zajmujących się pomocą osobom homoseksualnym. Oni mają zostać wykluczeni, tak by nic nie przeszkadzało pozywającym w dobrym samopoczuciu. Nie wiem tylko, czy pozywający mają świadomość, że swoją postawą szkodzą przede wszystkim zwyczajnym homoseksualistom, którzy nie chcą mieć nic wspólnego z ludźmi, dla których głównym celem jest zakazanie myślenia, mówienia i wątpliwości. I którzy niestety muszą znosić podejrzenia o to, że oni także podzielają nierozsądne przekonania autorów pozwu."

Ciekawe o jakiej pomocy pisze pan T.? Pewnie o tym rażeniu prądem, albo praniu mózgów, które ma miejsce w katolickich ośrodkach leczących homoseksualizm. Dalej w tekście, który mój ulubiony autor umieścił na równie ulubionym portalu fronda http://www.fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_...), możemy przeczytać typową nawijkę, katolickich ekstremistów (taki eufemizm, a nuż widelec mnie pan T. pozwie?).
Że homolobby chce zakneblować panu T. usta, że jesteśmy wielkim światowym lobby, które ma na celu zawładnięcie światem, zniszczyć wszystkich swych przeciwników, notabene brakuję tylko jęku "Niemcy Pedały mnie biją!". 

TAK całe potężne światowe homolobby zmówiło się, żeby zniszczyć tych, którzy bronią NORMALNOŚCI. Czekam aż pan T. w iście rejtanowskim geście rozedrze w sądzie koszule i krzyknie "ZA POLSKĘ KATOLICKĄ!". Wszyscy blogerzy, jak również niewielka grupka, która zajęła się tą sprawą jest opłacana przez światowe lobby. Swoją drogą chciałabym zobaczyć kiedyś swoją działkę.

 P.S. Życzyłabym sobie, żeby pan T. choć na chwilę:
a) otrząsnął się ze swej histerii,
b) opanował konwulsje,
c) postarał się wyzbyć się swych chorych i pełnych nienawiści myśli 

i przez chwilę pomyślał jasno.
Nam po prostu chodzi o przeprosiny. Po prostu.
124 komentarze

Czwartek [20.01.2011, 23:37]

No i gruchnęła wieść o tym, że tak zwany premier Włoch sprowadzał sobie nieletnie panny lekkich obyczajów i zabawiał się z nimi bynajmniej nie w chowanego. Niespodzianką to żadną nie jest, świat coraz to obiegały zdjęcia Berlusconiego w różnych podobnych sytuacjach. Generalnie miałabym to gdzieś, moje zainteresowania Italią kończą się na Fellinim, ale ale

ostatnio telewizje należące do Berlusconiego (ach ta demokracja) zabroniła puszczania w TV pewnej reklamy:

 


Nieprawdaż, że szokujące? Obrzydliwe, obrażające uczucia religijne, obleśne, wulgarne i w ogóle fu. Naprawdę, zachodzę w głowę o co chodzi. A może było za mało cycków i boski Silvio się zawiódł? A może chodziło o to, że do pań z reklamy nie przyłącza się żaden macho italiano?

A mówiąc już całkiem serio. Ta śmieszna sytuacja wspaniale obrazuje włoską mentalność. Pójdę dalej katolicką mentalność. W dużym uproszczeniu polega ona na świętym oburzeniu, na pouczaniu, moralizowaniu podczas, gdy samemu zabawia się w burdelach z nieletnimi k-rwami. No, ale w końcu zawsze można pójść w niedzielę na mszę, bić się w pierś, wyspowiadać, a potem dalej pouczać innych jak mają żyć, prawda?
42 komentarze

Środa [ 1.12.2010, 2:16]
O paaanie, co się porobiło. HOMOPROPAGANDA na tak zacnej polskiej uczelni? Skandal, wstyd i hańba! Świat się skończył! Te dziwadła, zboczeńcy! Jakim prawem! Za nasze pieniądze. Zamach na rodzinę, na prawo naturalne, sodomska zaraza!

Taki mniej więcej lament można przeczytać na mojej ukochanej frondzie. O co poszło? Czyżby jakaś parada nagich gejów biegała po kampusie? Czyżby lesbijki w ramach jakiegoś performance zaczęły całować się przed bramą uczleni? A może wszyscy homoseksualiści
kopuluwali gdzieś w auli Uniwersytetu?

Niestety nie... Otóż na UW powstało nowe koło naukowe 'Queer UW'. Tak, o to ta cała heca! Najśmieszniejsze jest to, że o tym kole, nikt opróćz samych zainteresowanych by się nie dowiedział, gdyby nie reklama frondo-oszołomów. Kilku smętnym panów założyło Studencki  Komitet  Przeciwko
Homoseksualnej Propagandzie na UW
. I nawet, co najśmieszniejsze protestowało:

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/10,88291,8...



Nie wiem czy się śmiać czy płakać, chyba wypada podziękować za reklamę. Swoją drogą na tym przykładzie idealnie wręcz widać mentalność fanatyków katolickich (a może  fanatyków w ogóle?)  Kwestionują oni prawo do
zakładania stowarzyszeń/ kół ludziom o innych niż oni poglądach.  Chyba zakłądają,  że każdy(?) ma takie poglady jak oni, a jak nie to do gazu/łagra/ więzienia i jeszcze przy tak stalinowskim wręcz myśleniu wycierają sobie gębę Jezusem! Alleluja! Chyba wasz Pasterz nie był by z was dumny.

Inna sprawa, że mniej zabawna, że posługują się retoryką religijną w sprawie PAŃSTWOWEGO Uniwersytetu. Jednakże tego już chyba nawet nie ma sensu komentować.
281 komentarzy

Poniedziałek [ 8.11.2010, 15:11]
Kiedy to się stało nie reagowałam... Ba! Zbagatelizowałam sprawę. Jednkaże teraz jak patrzę na te marne 300 wejść i ogarnia mnie smutek... Co teraz z moim standardowym podrywem hej mała mam ponad 100.000 wejść na moim blogasku?

Nie dosyć, że pardon jak nigdy chyba tonie w morzu spamu i kiepskich GD to jeszcze ten syf administracyjny...
46 komentarzy

Wtorek [19.10.2010, 23:58]
Pamiętacie jak ostatnio rozpisywałam się o konkursie, który organizują skandynawskie linie lotnicze? Jeżeli nie, link tu:
http://tinyurl.com/2whtpzj

Przez długi czas wygrywały nasze dziewuchy, ale pod koniec dały się wyprzedzić niemieckiej parze gejów i pozostało tak do końca. Na szczęście w SAS stwierdzili, że dziewczyny tak niewiele dzieliło od zwycięstwa, a konkurs cieszył się w Polsce takim zainteresowaniem (ponad 110 tysięcy wejść na stronę konkursu z naszego kraju), że zgodnie z duchem konkursu też zasłużyły na nagrodę.

Muszę przyznać szczerzę, że pod koniec konkursu straciłam nadzieję, na zwycięstwo. Mimo wszystko i tak się cieszyłam bo to wielka sprawa. Takie poparcie społeczne, szum medialny i to w KATOLICKIM KRAJU! A teraz jak patrzę na wynik i dokładne statystki (110 tysi wejść na stronę SAS, ponad 11 tysiaków fanów na fejsbóku!) to aż pękam z dumy! Kolejna rysa na naszym w 99% katolickim społeczeństwie. Najpierw in-vitro (ponad 70% popiera tę metodę), a teraz to! Ojojoj!

Wielkie gratulację dla was dziewczyny, wasze szczęście jest naszym szczęściem et cetera, et cetera. Gratuluję także SAS tej decyzji, fajnie wiedzieć, że oprócz PR chodziło im także o coś więcej (w Polsce raczej ta decyzja nie przysporzy im więcej klientów). Tack s mycket! Czy jakoś tak.

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,10453...
26 komentarzy

Wtorek [14.09.2010, 15:46]
Redaktor towarzysz Rybitzky, ubolewa w swym ostatnim ekhm artykule, że w Polsce nie ma prawdziwych lesbijek...

Ku uciesze Redaktora R., informuję: otóż, są i mają się dobrze! Przynajmniej te dwie, które mają szansę wygrać konkurs organizowany przez SAS.

Napisałabym o tym wcześniej, ale nie chciałam zapeszać. Teraz kiedy perpektywa wygranej maluje się niezwykle różowo, mogę śmiało napisać : HELL YEAH!

Mam nadzieję, że ten kolokwializm zostanie mi wybaczony.

Naprawdę się cieszę. Nie tylko dlatego, że dziewczyny prowadzą bardzo fajnego bloga, którego często czytuję.
Przede wszystkim dlatego, że tacy panowie jak pan Rybitzky, czy ci bardziej smętni z frondy, dostaną obuchem w głowę. BĘC! To w Polsce są lesbijki! No bo geje wiadomo, że istnieją... Gorszą nasze dzieci w tv, obnoszą sie ze swoją obrzydliwą przypadłością na ulicy, mordują chrześcijan i gwałcą wszystko co popadnie... Ale lesbijki? To one nie istnieją tylko w pornolach? Dwie baby bez chłopa? Jak to tak...


// Konkurs Love is in the Air

Tak w skrócie chodzi o to, że para kobiet lub mężczyzn, która zdobędzie najwięcej głosów internautów, weźmie ślub w powietrzu, a następnie poleci na kilka dni do USA na swój miesiąc miodowy.

viahttp://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com

strona fejsbókowa http://www.facebook.com
/gosiaiewa?v=wall&ref=ts

strona SAS, gdzie można oddać głos, chwilowo serwer nie działa... Przyznać się wszechpolaki, który to shakował serwer?

http://love.flysas.net/?ui=123

jakby ktoś chciał się dowiedzieć więcej :http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,83...

'
P.S. W konkursie startują też inne pary z Polski. To jest chyba lepsze niż wszystkie kampanie KPH razem wziętę.







79 komentarzy

Piątek [ 3.09.2010, 3:05]

Czy wyobrażacie sobie jakie larum podniosłyby katolickie środowiska i zapewne sam Episkopat , gdyby w podręczniku napisano tak jest to przyjęte we wszystkich wolnych od katotalibów krajach? Meine bosche! I po co to komu! Rząd miałby następny problem.


Ale drodzy homoseksualiści nie martwcie się! PO przypomni sobie o Was w listopadzie 2011 roku!






 





125 komentarzy

Poniedziałek [ 9.08.2010, 4:48]
Zadziwiające jak wielką mamy liczbę ateistów. Obrodziło zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy trwają walki "krzyżowo-wyzwoleńcze" pod Pałacem.
Co ważniejsze większość neguje nie tylko krzyż jako samowole budowlaną, ale krzyż jako symbol.

Urocze.

Pomijając fakt, że większość chodzi w niedzielę grzecznie do kościółka, wszystkie święta kościelne obchodzi, a w przyszłości, weźmie ślub kościelny;trzeba sobie uświadomić czym jest tak naprawdę ateizm.
Czy jest to darcie mordy, szczanie pod krzyżem, czy branie udziału w jakiś durnych sldowskich wiecach?

Otóż nie...

Drogie dzieci:


Ateizm to wiara w rozum. Racjonalne myślenie. A co racjonalne myślenie podpowiada?

Donek zrobił was w [brzydkie słowo na ch lub h], nabierając was, że jest liberałem i jego partyjka zna się na gospodarce. Żeby zamaskować swoje skurwysyństwo w postaci zwiększenia podatków, puścił zasłonę dymną w postaci krzyża. Za pomocą swojego protegowanego Bronka.

Oczywiście Komorowski mógł to zrobić inaczej, delikatniej, ale po co? Reakcja wyznawców LK była do bólu przewidywalna. Teraz media zamiast o nieudolności rządu egzaltują się sprawą krzyża. Pogratulować trzeba szczególnie władzom PISu, która zamiast próbować załagodzić konflikt, tylko go podgrzewa. Naprawdę z tak denną opozycją PO może zrobić wszystko.

Gratulacje należą się też wszystkim "ateistom". Walczcie dalej z dwoma deskami, to naprawdę jest ważne.


44 komentarze
« Następne Oglądasz 1–10 z 116

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska