Piątek [ 3.09.2010, 3:05]
Skąd się bierze homoseksualizm? Ano między innymi przez uwiedzenie, często też sami sobie wybieramy, ze chcemy być wstrętnymi gejuchami i lesbami; czasem też, uwaga hit: z namiaru oglądania homoseksualnej pornografii (sic!).
Te i inne rewelacje możemy przeczytać w podręczniku szkolnym. Nie, nie irańskim czy pakistańskim, ale polskim.
Podręcznik - "Wędrując ku dorosłości. Wychowanie do życia w rodzinie dla uczniów klas I-III gimnazjum" napisany przez Teresę Król został dopuszczony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w 2009 roku.
Dlaczego, aż nazbyt często mam wrażenie, że chociaż teoretycznie żyjemy w państwie laickim, katolicki światopogląd jest nam kładziony do łbów na potęgę wszędzie gdzie tylko można? Takie rewelacje niepoparte żadnymi rzetelnymi badaniami mogą sobie serwować w swoich podręcznikach do religii, a nie w oficjalnych podręcznikach szkolnych do laickiego przedmiotu, które z zasady powinny być obojętne światopoglądowo!
Brawo! Mamy okazję wychować dzieciaki wolne od katolickiej demagogii, ale nie, dalej pogłębiajmy krzywdzące stereotypy, uczmy dzieci przesądów, zabobonów, utrwalajmy dalej nienawiść do osób homoseksualnych. Przy okazji krzywdźmy też nastoletnich dojrzewających uczniów, często walczących ze swoja orientacją. Wszystko w imię niepodrażniania KRK! A co!
Czy wyobrażacie sobie jakie larum podniosłyby katolickie środowiska i zapewne sam Episkopat , gdyby w podręczniku napisano tak jest to przyjęte we wszystkich wolnych od katotalibów krajach? Meine bosche! I po co to komu! Rząd miałby następny problem.
Ale drodzy homoseksualiści nie martwcie się! PO przypomni sobie o Was w listopadzie 2011 roku!
Poniedziałek [ 9.08.2010, 4:48]
Zadziwiające jak wielką mamy liczbę ateistów. Obrodziło zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy trwają walki "krzyżowo-wyzwoleńcze" pod Pałacem.
Co ważniejsze większość neguje nie tylko krzyż jako samowole budowlaną, ale krzyż jako symbol.
Urocze.
Pomijając fakt, że większość chodzi w niedzielę grzecznie do kościółka, wszystkie święta kościelne obchodzi, a w przyszłości, weźmie ślub kościelny;trzeba sobie uświadomić czym jest tak naprawdę ateizm.
Czy jest to darcie mordy, szczanie pod krzyżem, czy branie udziału w jakiś durnych sldowskich wiecach?
Otóż nie...
Drogie dzieci:
Ateizm to wiara w rozum. Racjonalne myślenie. A co racjonalne myślenie podpowiada?
Donek zrobił was w [brzydkie słowo na ch lub h], nabierając was, że jest liberałem i jego partyjka zna się na gospodarce. Żeby zamaskować swoje skurwysyństwo w postaci zwiększenia podatków, puścił zasłonę dymną w postaci krzyża. Za pomocą swojego protegowanego Bronka.
Oczywiście Komorowski mógł to zrobić inaczej, delikatniej, ale po co? Reakcja wyznawców LK była do bólu przewidywalna. Teraz media zamiast o nieudolności rządu egzaltują się sprawą krzyża. Pogratulować trzeba szczególnie władzom PISu, która zamiast próbować załagodzić konflikt, tylko go podgrzewa. Naprawdę z tak denną opozycją PO może zrobić wszystko.
Gratulacje należą się też wszystkim "ateistom". Walczcie dalej z dwoma deskami, to naprawdę jest ważne.
Piątek [16.07.2010, 0:45]
Może i występ na ostatnim mundialu nie jest powodem do dumy dla Argentyny, ale wydarzenie, które miało miejsce wczoraj na pewno tak!
O czwartej nad ranem, po 16-godzinnej debacie, argentyński parlament zrównał małżeństwa dwu- i jednopłciowe.
Argentyna stała się więc dziesiątym państwem na świecie i pierwszym w Ameryce Łacińskiej, gdzie gejom i lesbijkom wolno się żenić. (Z tego co mi wiadomo taka możliwość istnieje też w Mexico City).
Debata w Senacie była wyjątkowo ostra. Były wyzwiska, krzyki i płacz. Podzieliły się wszystkie partie i frakcje. Przeciwników reformy wyzywano od nazistów, cytowano Marksa i Shakespeare'a, a Kościołowi wypominano inkwizycję i wspieranie krwawej dyktatury wojskowej. - Niech biskupi zajmą się pedofilami w sutannach, a nie mówią jak ludzie mają się kochać - grzmiał prorządowy senator Miguel Pichetto, a tłum przed parlamentem bił mu brawo.
więcej na:
Zawsze miałam ogromną słabość do kraju Cortazara jak i do argentyńskiej kultury, która jest niezwykłą mieszanką dorobku kulturalnego krajów europejskich z kulturą cywilizacji prekolumbijskich.
Argentyna zawsze była najbardziej europejskim krajem Ameryki Łacińskiej nie dziwi mnie więc ta decyzja. Martwi mnie natomiast to co dzieje w Polsce. Nawet w Ameryce Łacińskiej uważanej chyba za ostatni bastion katolicyzmu, obok Iralnii i Polski mogą uchwalić taką ustawę, u nas jest to tak realne jak nasze mistrzostwo świata w piłce nożnej.
Jakby ktoś nie zauważył w krajach gdzie geje i lesbijki moga zawierać związki małżeńskie nic strasznego się nie stało. Żadnego Armagedonu czy czym tam jeszcze straszą tak zwani obrońcy rodziny.
Środa [ 7.07.2010, 1:36]
O bogowie! Wreszcie spełnił się sen wszystkich katoterrorystów, wszechpolaków, frondzistów i wszelkiej maści oszołomstwa!
Pediatra i endokrynolog doktor Maria New oraz psycholog Heino F. L. Meyer-Bahlburgi odkryli metodę ograniczającą prawdopodobieństwo narodzin homo- i biseksualnych dziewczynek. Może nauka pójdzie o krok dalej i równie mądrzy amerykańscy naukowcy znajdą szczepionkę na pedalstwo? ! Czyż to nie jest miód na uszy wszystkich prawych Polaków?
Pierwotnie badanie miało służyć znalezieniu leku na wrodzony przerost nadnerczy (CAH), który powoduje nadmierny wzrost żeńskich organów płciowych, przez co u niemowląt wyglądają na męskie. Dorosłe kobiety rzadziej zainteresowane są macierzyństwem i chętniej pełnią męskie zawody.
W tym celu dr Maria New z Międzynarodowego Uniwersytetu Florydy wstrzykuje ciężarnym steryd deksametazon. Ryzykowne posunięcie ma powodować zmniejszenie zagrożenia maskulinizacji zachowań u kobiet. Ma także zmniejszyć zagrożenie homoseksualizmem, biseksualizmem i brakiem zainteresowania macierzyństwem twierdzi lekarka. Via fronda
Miód? Niekoniecznie! Na frondzie mały popłoch. Jak to zinterpretować? Wszak takie manipulacje płodem są chyba niezbyt etyczne? No i z tego by wynikało, że homoseksualizm nie jest winną wychowania, braku tatusia, głupią modą, piosenką Katy Perry i tym podobnych. No i co z wiarą w to, że nie powinniśmy zmieniać tego co Bozia stworzyła? Aj, mają niezły dylemat, ale tak to jest jak się nie myśli samodzielnie
P.S. Sezon gejostwa i cycków uważam za otwarty! Żegnaj Bronku! Zegnaj Jarku!
Tak to nie jest żart:
Środa [30.06.2010, 1:45]
Takim oto hasłem opatrzona jest pożalsięboże "kampania społeczna" mająca na celu wypromować EuroPride. To wypromowała.
Wydarzenie, które opisałam poniżej, miało na celu, cytuję: zmienić wizerunek Polski w świecie oraz zachęcić do udziału w EuroPride w Warszawie. No to zachęciło, nie ma co.
O co tyle szumu? Oprócz dyskusyjnego "Nie lękajcie się", odbył się happening opatrzony hasełkiem "Rzuć w pedała po raz ostatni. Happening ten miał nie tylko kontrowersyjne hasło, ale i kontrowersyjną formę . O ironio, kontrowersyjną także dla samych homoseksualistów.
Panowie homo-aktywiści zaprezentowali plakacik (na marginesie bardzo tani dizajn), w plakacik jajkiem rzucały takie tuzy polskiego establishmentu jak Maryśka Peszek czy Rychu Kalisz. Cały czas zachodzę w głowę ( i nie tylko ja mam ten problem) co autor miał na myśli? Miało być zabawnie, luzacko. Wyszło jak zwykle żałośnie.
Na szczęście tym razem ta żenująca psuedo-akcja nie powiodła się po myśli organizatorów. Co możemy Co możemy zobaczyć na filmie:
Cieszę się, że tym razem jest widoczny tak duży sprzeciw homo-środowiska.
Dotychczas, wszystkie akcje, mniej lub bardziej udane, były raczej biernie przyjmowane. Dlatego też wszelkiej maści aktywiści myśleli, że przyjmiemy bezkrytycznie każdą durnowatą akcje.
Krytyka jest najlepszym nauczycielem moi mili. Może następnym razem panowie (panie?) aktywiści pomyślą dwa razy zanim wystartują z jakąś akcją.
Nie zrozumcie mnie źle, jest całym sercem za różnego rodzaju akcjami mającymi na celu "uczłowieczyć" nas , ale na Boga róbmy to z głową! Po co te tanie prowokacje, to hasełko nawiązujące do słów JPII, po co te zaczepki? Po co pseudo-kontrowersyjne happeningi, po co ta agresja? Nie można po ludzku? EuropPride nie zdarza się co dzień. Takiej szansy, może już nie być. Szansy, aby pokazać się od racjonalnej strony, a nie bazarowo-tabloidowej jak niestety jest do tej pory.
więcej info na blogu:
oprócz tego list otwarty:
Poniedziałek [21.06.2010, 2:20]
Wszyscy smacznie śpią tudzież robią inne miłe rzeczy, a tu
Jarek dogania Bronka... Dzieli ich niecały 1%
Jeszcze niedawno wmawiano nam, że Władysław tfu Bronisław wygra w I turze...
Co z tego wynika? Media nie nauczyły się niczego z lekcji z 2005 roku. Oczywiście sondaże mogły być celowo manipulowane, w to nie wnikam. Po prostu zabawny jest sam fakt tak dużej różnicy.
Piątek [18.06.2010, 23:47]
Pierwszy raz od wielu, wielu lat tak wielu ludzi podziela mój przedwyborczy dylemat.
Nie ma na kogo zagłosować. Nawet mniejsze zło tak chętnie wybierane ostatnio jest nie do przyjęcia. Kampania najsłabsza w historii demokratycznej Polski nie przekonała mnie absolutnie do żadnego z kandydatów. Wręcz przeciwnie pokazała jak dziwną mamy scenę polityczną:
Konserwatywny kandydat partii liberalnej, socjalistyczny kandydat partii prawicowej.
Poza tym wszyscy kandydaci mają średnio 4 dzieci, bez dzietny (singiel!) jest tylko kandydat partii konserwatywnej. Nie wspomnę już o liberalnym kandydacie, który jest homofonem i seksistą.
Dodać do tego trzeba wywody na temat dębów i czereśni zamiast merytorycznej dyskusji o polityce zagranicznej czy gospodarce.
Takie rzeczy tylko w Polsce.
Żeby nie zarzucano mi jednak, ze olewam swój obywatelski obowiązek oddam nieważny głos. Nieważny głos, ale ważny sygnał do polityków. Jesteście beznadziejni.
Piątek [21.05.2010, 19:08]
Czwartek [20.05.2010, 22:52]
Jeszcze całkiem niedawno PO była uważana za partię "postępową", "nowoczesną". Faktycznie na tle PIS mogła się taka wydawać. Oczywiście osoba o tak bystrym umyśle i umiejętności obserwacji jak ja, nie dała się na to nabrać.
Fakt # 1
Po to chyba najdziwniejszy zlepek partii, między innymi partii zwanej Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe. To chyba wystarczy za komentarz?
Fakt # 2
Zaraz po wyborach PO dało wyraźnie do zrozumienia czyje zdanie dla nich się liczy. Nie, nie są to wyborcy, ale episkopat. Tak, zdanie biskupów liczy się dla nich bardziej niż jakieś tam wyborcze obiecanki, że koniec z ciemnogrodem. Ustawa o in vitro. Nie mam więcej pytań.
Fakt # 3
Gowin. Czy muszę dodawać coś więcej? Jego poglądy na temat in vitro są powszechnie znane, mnie bardziej bawi jego wypowiedź na temat homoseksualizmu:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7654120,Gowin__Homoseksualizm_jest_grzechem_i_jest_naganny.html
Czy tak wypowiada się polityk postępowej i nowoczesnej partii?
Fakt # 4
Radziszewska. Przypomnę tylko, że R. zgłosiła inicjatywę, by parlament objąć patronatem Matki Boskiej Trybunalskiej. Dla będącej pełnomocniczką ds. równego traktowania (sic!) Radziszewskiej prawa kobiet są zbyt kontrowersyjne, zabranie głosu w ważnych dla kobiet sprawach to dla niej za wiele. Więcej... http://wyborcza.pl/1,76842,6224800,Radziszewska_nie_widzi_kobiet.html#ixzz0oUwluLyR
Mogłabym mnożyć przykłady, ale mi się nie chce, wspomnę jeszcze tylko panią Kopacz i jej: gej nie powinien ubiegać się o urząd publiczny" Więcej ciekawostek tutaj:
http://www.innastrona.pl/bq_surazska_2.phtml
Tak drogie robaczki, posłowie PO mają często mentalność Wierzejskiego, Cejrowskiego czy innego miłego liberalnego postępowego pana.
Wychodzi na to, że PO to partia idealna dla jakiś narodowców czy innych oszołomów z ONR. Jasnym było od początku, że nie da się zadowolić wszystkich jak próbowała tego Platforma. Jako, że mimo wszystko katolików, jest więcej postawiła na ten elektorat. Nasze społeczeństwo jest tradycyjne. Inność nie może liczyć na poparcie i tolerancję. (E. Kopacz)
Może pozazdrościła PISowi wyborców?
Zebrała, jak zwykle złośliwa Jenny.
Środa [19.05.2010, 21:23]
Co jest?
Słynąca z nienagannego PRu Platforma goni w piętkę, Bronek zalicza wpadkę za wpadką.
A tu focia na tle Targowicy, a tu sugerowanie skąpstwa mieszkańcom dwóch jakże pięknych polskich miast. No i te strzelanie do zwierzątek. I wiedza prosto z Wiki. A teraz te niefortunne wypowiedzi o kobietach...
Jak to jest? Czy PO zawsze taka była? Czy zawsze pod zręcznym PR kryła miałkość programu? Czy teraz jak braknie dobrego PR widzimy PO takie jakim zawsze było?
Tak tylko pytam.
Skąd się bierze homoseksualizm? Ano między innymi przez uwiedzenie, często też sami sobie wybieramy, ze chcemy być wstrętnymi gejuchami i lesbami; czasem też, uwaga hit: z namiaru oglądania homoseksualnej pornografii (sic!).
Te i inne rewelacje możemy przeczytać w podręczniku szkolnym. Nie, nie irańskim czy pakistańskim, ale polskim.
Podręcznik - "Wędrując ku dorosłości. Wychowanie do życia w rodzinie dla uczniów klas I-III gimnazjum" napisany przez Teresę Król został dopuszczony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w 2009 roku.
Dlaczego, aż nazbyt często mam wrażenie, że chociaż teoretycznie żyjemy w państwie laickim, katolicki światopogląd jest nam kładziony do łbów na potęgę wszędzie gdzie tylko można? Takie rewelacje niepoparte żadnymi rzetelnymi badaniami mogą sobie serwować w swoich podręcznikach do religii, a nie w oficjalnych podręcznikach szkolnych do laickiego przedmiotu, które z zasady powinny być obojętne światopoglądowo!
Brawo! Mamy okazję wychować dzieciaki wolne od katolickiej demagogii, ale nie, dalej pogłębiajmy krzywdzące stereotypy, uczmy dzieci przesądów, zabobonów, utrwalajmy dalej nienawiść do osób homoseksualnych. Przy okazji krzywdźmy też nastoletnich dojrzewających uczniów, często walczących ze swoja orientacją. Wszystko w imię niepodrażniania KRK! A co!
Czy wyobrażacie sobie jakie larum podniosłyby katolickie środowiska i zapewne sam Episkopat , gdyby w podręczniku napisano tak jest to przyjęte we wszystkich wolnych od katotalibów krajach? Meine bosche! I po co to komu! Rząd miałby następny problem.
Ale drodzy homoseksualiści nie martwcie się! PO przypomni sobie o Was w listopadzie 2011 roku!